Willa Bergera w Sopocie

Willa Bergera  jest jednym z bardziej urokliwych i malowniczych miejsc w Sopocie. To budynek z bogatą historią charakterystyczną dla ulicy Obrońców Westerplatte, związaną z sopockim środowiskiem artystów.

O budynku napisano niejedno. Ja zetknęłam sie z tym miejscem i jego mieszkańcami przy okazji zleconych badań konserwatorskich i z miejsca uległam jego urokowi. Nic dziwnego, że parcela przyciąga tak wielkie zainteresowanie nie tylko turystów, ale również artystów: willa zagrała już w kilku filmach, no i oczywiście sama służy ludziom sztuki już od ponad siedemdziesięciu lat. W pierwszej kolejności jako siedziba Państwowego Instytutu Sztuk Plastycznych (od 1945 roku, później przemianowana na Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku, dzisiejszą ASP), zaś po 1954 roku jako dom dla wykładowców z tejże szkoły. Początkowo mieszkało tam wielu artystów. Tworzyli oni ponoć rodzaj wspólnoty, czy nawet komuny. Towarzyszył temu czasowi ferment twórczy, dyskusje w oparach dymu i kompletny brak przywiazania do własności. To tutaj uformowała się tzw. Sopocka Szkoła Malarstwa. Ostatecznie w willi pozostały jednak dwie rodziny:  prof. Adama Harasa oraz  zmarłego w 2011 roku prof. Alfreda Wiśniewskiego, obu zasłużonych artystów i pedagogów Akademii.

Willa Bergera w Sopocie

Sopocka willa zbudowana jako letnia rezydencjia ok. 1881 roku dla Johanna Imanuela Bergera, radcy komercyjnego gdańskiej firmy produkującej mydło i materiały oświetleniowe.  Po śmierci pierwszego właściciela w 1909 roku  willa została nabyta przez Paula Heinricha Hermann Resslera, który w 1915 roku odsprzedał ją Karlowi Kette, emerytowanemu radcy rządowemu. Jego rodzina była w posiadaniu nieruchomości przez okres międzywojenny. W latach 1937-1945 właścicielem posesji został okręgowy radca budowlany Karl Hildebrandt. Z tego czasu mogą pochodzić odnalezione podczas remontu elementy insalacji podsłuchowej, która rozmieszczona była w całym domu, co stawia pytania o wydarzenia, jakie mogły mieć w niej miejsce w trakcie drugiej wojny. Czy odbywały sie tam jakieś ważne spotkania, a może willa pełniła jakąś funkcję strategiczną jednostek SS[1]… Do dzis pozostaje to tajemnicą posesji.

Budynek jest przykładem modnej w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku odmiany neorenesansu o wyraźnych wpływach elementów attyckich. W okresie tym, zwłaszcza w architekturze niemieckiej z terenu Prus nastąpił powrót do form klasycystycznych, proponowanych na początku stulecia przez Karla Friedricha Schinkla (1781 – 1841). Cechy te widoczne są w dekoracji architektonicznej fasad budynku. Wśród nich w elewacji od strony ogrodu na uwagę zasługuje ganek w formie czterokolumnowego portyku, obramienia okienne składające się z pilastrów i belkowania, wieloosiowe podziały okien drugiej kondygnacji, a także charakterystyczny tympanon z wydatnymi akroteriami i umieszczone w zwieńczeniach w narożnikach fasady ozdobne wazy. W elewacji od strony ogrodu są to z kolei figury alegoryczne umieszczone w niszach po obydwu stronach wejścia i mało wydatne trójkątne zwieńczenia gzymsów okiennych parteru. Do architektury Schinkla nawiązuje zwłaszcza centralny, wysunięty ryzalit z trójkątnym zwieńczeniem w elewacji frontowej, podziały okienne i monumentalne schody oraz dekoracyjne wazy w zwieńczeniach. Motywy te zapożyczone zostały przede wszystkim z jednego z najbardziej monumentalnych dzieł berlińskiego architekta, budynku Schauspielhaus przy Gendarmenmarkt w stolicy Prus, wzniesionym w latach 1817 – 1821, atakże w pawilonie kasyna w Glienicke pod Berlinem z lat 1824 – 1827. Formy te rozprzestrzeniły się następnie w całym państwie dzięki uczniom i naśladowcom Schinkla, tzw. Schinkelschule, a szczególną popularność zyskały w drugiej połowie dziewiętnastego stulecia. Przykładem może być willa Henckel w Poczdamie wybudowana w tym właśnie okresie. [2]

Karl Friedrich Schinkel, Schauspielhaus przy Gendarmenmarkt w Berlinie, 1817 – 1821

Detal architektoniczny willi wykonano starannie i według najlepszych klasycznych wzorów. Elewacje zdobią kolumienki, kariatydy, naczółki, konsolki i wiele innych. Zachowały się również do dziś oryginalne rolety wykonane z drewnianych listew połączonych parcianymi pasami. Wewnątrz pomieszczeń w panelach powyżej okien odnajdziemy ich oryginalne mechanizmy.

Elewację frontową zdobią umieszczone w niszach po obu stronach głównego wejścia figury alegoryczne wykonane z terakoty. Są to dwie z dziesięciu muz olimpijskich z orszaku boga Apollina: Kalliope – muza poezji epickiej oraz filozofii i retoryki, której atrybutem jest księga i rylec oraz Erato – muza poezji miłosnej przedstawiona z lirą oraz zwojem. Obie figury nawiązują do sztuki rzymskiej, młode kobiety odziane są w starożytne stroje, na głowach mają wieńce laurowe. Rzeźby są wyrazem wysokiego kunsztu oraz warsztatu artysty.

Figura Muzy Kalliope z atrybutami: księgą i rysikiem, terakota. Fot. przypuszczalnie z 1985 r.
Figura Muzy Kalliope z atrybutami: księgą i rysikiem. Terakota. 1881r.
Figura Muzy Erato, trzymajaca lirę. Terakota, fot. przypuszczalnie z 1985 r.
Figura Muzy Erato, trzymajaca lirę i zwój. Terakota. 1881 r.

Na uwagę zasługują również wspaniałe dwuskrzydłowe drzwi wejściowe do budynku. Drzwi w górnej partii są przeszklone, zdobione okuciami z motywem pola herbowego i wpisanymi weń inicjałami pierwszego właściciela (Johanna Imanuela Bergera). Powyżej pola z okuciami znajduje się  rzeźbiona ażurowa rozeta. Smukłości założeniu nadają dwie delikatne kanelowane kolumienki zwieńczone kapitelami w stylu jońskim oraz zachodzące na nadświetle nadproże zdobione ornamentem meandrowym oraz wieńczącym ażurowym motywem palmetowym, dzięki któremu nadproże sprawia wrażenie lekkiego, niemal koronkowego. Dół każdych ze skrzydeł drzwi od strony zewnętrznej zdobi płycina o profilowanych listwach i czterech niewielkich rozetach.

Drzwi z Willi Bergera w Sopocie z inicjałem pierwszego właściciela. 1881 r.
Drzwi drewniane z inicjałem pierwszego właściciela z 1881 r. Na szczególną uwage zasługuje okazałe nadproże nad drzwiami z motywami ornamentu meandrowego oraz motywem palmetowym.

Dla potrzeb posesji zaprojektowano również wspaniały ogród z kameralną fontanną, które to założenie dla wprawnego oka pozostaje czytelne do dziś. Dawniej przestrzenny ogród na tyłach budynku oferował rozległy widok ze wzgórza na zatokę gdańską, zasadzone drzewa i krzewy znalazły jednak tak doskonałe warunki do rozwoju, że dziś całkowicie go przesłaniają. Pośród bujnej roślinności można odnaleźć tam m.in. wspaniałe okazy stuletnich rododendronów.

Willa Bergera w Sopocie. Elewacja i ogród na tyłach budynku.
Willa Bergera w Sopocie. Elewacjawschodnia i ogród na tyłach budynku.
Willa Bergera w Sopocie, Weranda wschodnia
Weranda południowa.

WNĘTRZA

Budynek miał równie okazałe wnętrze, zaprojektowane jako spójne założenie. Układ pomieszczeń z niewielkimi wyjątkami pozostał niezmieniony od czasu budowy. Budynek w kondygnacji piwnic mieścił kuchnię, pomieszczenia gospodarcze oraz przypuszczalnie sypialnie służby. Aby usprawnić pracę pokojówek zamontowano niewielką windę kuchenną łączącą wszystkie kondygnacje. Parter mieścił pomieszczenia reprezentacyjne: salę muzyczną i pokoje dzienne. Pomieszczenia te były skomunikowane z przylegającą do głównej bryły budynku od strony północnej oranżerią, gdzie zasadzono zapewne, zgodnie z ówczesną modą, egzotyczne rośliny i cytrusy. W oranżerii znajdujemy również niewielką fontannę z misą w kształcie muszli i wylotem wody ukształtowanym w podobiznę głowy lwa. Pierwsze piętro zajmowały prawdopodobnie sypialnie i pomieszczenie łazienkowe z niezachowaną już dzisiaj  mosiężną wanną.

Wchodząc do budynku musimy przejść przez niewielką sień z białymi marmurowymi schodami. Zaskakuje spójność elementów wyposażenia: od marmurowej zielonkawo-oliwkowej posadzki, bogato rzeźbionego drewnianego stropu utrzymanego w jasnokremowej tonacji z szarobłękitnymi żyłkami imitującymi biały marmur oraz zdobiących ściany pilastrów z oliwkowo zielonymi marmoryzacjami. Mosiężne zaczepy na schodach świadczą, że pierwotnie stopnie okrywał i chronił dywan, przypuszcza się również, że ściany były wyłożone tapetą. Tapety zdobiły również pozostałe sale na parterze z wyjątkiem „sali czerwonej”, o której będzie mowa później.

strop drewniany 1881 r.
Strop drewniany w sieni. Obecnie pokryty wielokrotnymi przemalowaniami. 

Z małej sieni przechodzimy do bardziej okazałego holu. Znajdujemy tutaj powtarzające się w całym budynku motywy palmet oraz ornament meandrowy. Wnętrze ozdobiono zdecydowanymi barwami: ściany i sufit pomalowano w kolorze ciepłej ochry z dekoracjami w kolorze brązowym i granatowym, posadzki  zaś wyłożono płytkami marmurowymi w kolorach szaro-oliwkowym i kremowym. Wśród występujących tu elementów stolarskich odnajdujemy dwa portale zdobione marmoryzacjami imitującymi zielony oraz biały marmur. Belkowania portali dodatkowo zdobione są ornamentem z motywem palmety. Zdobienia namalowano brązową i czerwoną farbą.

Willa Bergera w Sopocie, fragment dokumentacji konserwatorskiej
Willa Bergera w Sopocie, fragment dokumentacji konserwatorskiej, odkrywki na elementach stolarskich w holu. Rysunki przedstawiają wizualizacje pierwotnej kolorystyki drewnianego portalu.

 

Dominującym elementem holu są drewniane schody prowadzące na pierwsze piętro, z wyjątkową balustradą zdobioną motywami palmety i liści akantu oraz poręczą z obiciem z czerwonego aksamitu. Stopnie schodów wyłożono drewnianymi klepkami tworzącymi geometryczną mozaikę.

Schody.

Willę ogrzewano za pomocą żeliwnych kaloryferów, ale projektant zadbał o umieszczenie również dwóch murowanych kominków, z których jeden znajduje się w pomieszczeniu, które nazwaliśmy „Salą czerwoną”, ze względu na jej spójną czerwoną kolorystykę. Czerwone ściany dekorowane tutaj były dodatkowo pasem granatowo-czarnych marmoryzacji oraz pasowym ornamentem geometrycznym tuż poniżej linii sztukaterii sufitowych. Dzięki zabiegom konserwatorskim możliwe jest odkrycie spod warstw przemalowań pierwotnej dekoracji pomieszczenia.  Poniżej zamieszczono wizualizację dawnego wyglądu ścian:

Pierwotna kolorystyka z 1881 roku "sali czerwonej" w Willi Bergera w Sopocie.
Pierwotna kolorystyka z 1881 roku „sali czerwonej” w Willi Bergera w Sopocie.
Wizualizacja kolorystyki ścian „sali czerwonej”.
Kominek w „sali czerwonej”.

Stropy willi ozdobiono bogatymi gipsowymi sztukateriami powtarzającymi te same motywy dekoracyjne co w reszcie domu (palmety, liście akantu, meander itd.) Większość z nich wielokrotnie przemalowano, jednak w jednym z pomieszczeń na parterze możemy podziwiać oryginalną polichromię:

Sztukaterie gipsowe z oryginalną polichromią z 1881 r.
Sztukaterie gipsowe z oryginalną polichromią z 1881 r.

Jednym z wyjątkowych odkryć we wnętrzach willi są oryginalne polichromie stolarki okiennej. Drewno wykończono mazerowaniami oraz lawowaniami w kolorach błękitnym i szarobłękitnym. Również stolarka drzwiowa była zdobiona odpowiednio do dekoracji poszczególnych pomieszczeń. I tak w „sali czerwonej” drzwi są czerwone przy szarobłekitnych framugach, w pozostałych pomieszczeniach dominują zaś mazerunki w odcieniach brunatnym i kremowym.

Paradoksalnie, mimo alarmujących wieści o złym stanie elewacji należy przyznać, że budynek przy ul. Westerplatte miał szczęście, że oparł się remontom w minionych latach, gdyż dzięki temu zachował się szeroki materiał badawczy pozwalający określić jak pierwotnie wyglądała willa. Również wysoka świadomość mieszkańców dotycząca wartości elementów wyposażenia i dekoracji willi willi wpłynęła na dobry stan zachowania jego wnętrz. Możliwość przebadania tak bogato zachowanego założenia architektonicznego była prawdziwą przyjemnością.

Jednoczesnie można być zaniepokojonym faktem, jak wiele z elementów pierwotnego wyposażenia wnętrz starych domów i kamienic, takich jak piece, sztukaterie i elementy stolarskie zostało usuniętych w poprzedzających latach. Często z braku dostępności do fachowców i wysokiej jakości materiałów, z braku przywiązania do pojedynczego elementu dekoracji wnętrza lub zwyczajnie z niewiedzy mieszkańców. Tym sposobem tracimy część naszego dziedzictwa jednocześnie zastepując je produktami tanimi, produkowanymi masowo i niestety pozbawionymi wdzięku i piękna.  W przypadku willi Bergera możemy się cieszyć z tego co zostało zachowane: szczególnie cenne  dla badacza historii wnętrz są elementy pierwotnych zdobień ścian i sufitów oraz elementy stolarskie z przełomu wieków XIX i XX. Wiele z tych elementów jesteśmy dziś w stanie z pieczołowitością odsłonić spod warstw przemalowań i poddać je konserwacji. Przy odpowiednich działaniach pod okiem konserwatora willa ma szansę ponownie zabłysnąć.

[1] niejaki Karl Hildebrandt ur.7/2/1902 figuruje jako wysokiej rangi oficer SS (unterscharfuhrer), skierowany 23 lipca 1942 do  służby w sztabie komendantury w obozie koncentracyjnym w Majdanku. Nie wiemy czy to ta sama osoba. Może ktoś zechciałby podrążyć temat?

[2] za Michał Witkowski, [w:] ‚Program prac konerwatorskich wraz z badaniami odkrywkowymi w Willi Bergera w Sopocie. Wnętrza.’