Jak dobrać kolor na elewację?

Jednym z trudniejszych zadań, z jakim przychodzi nam się zmierzyć podczas remontu budynku jest stworzenie dla niego spójnej kolorystyki. Etap ten zwykle wywołuje sporo emocji zarówno u inwestora, jak projektanta, ponieważ dobór koloru będzie miał decydujący wpływ na odbiór obiektu. Dobór konkretnego odcienia farby jednocześnie nie jest łatwy, z powodów, które przytoczę poniżej. Istotne jest także myślenie o budynku jako o całości, i myśląc o kolorze tła elewacji należy wziąć pod uwagę pozostałe elementy, które budują plastykę budynku, takie jak stolarka okienna i drzwiowa, okucia balkonów, kraty, parapety, kolor dachówki itd. Kolorystyka wszystkich tych elementów będzie składała się na odbiór całości, zatem ważne jest myślenie o wzajemnej ich relacji.

Próby kolorystyczne

Dla uzyskania efektu harmonii kolorystycznej, i uniknięcia błędu, jakim może być drażniąca kolorystyka budynku, przed zakupem farby elewacyjnej powinno się wykonać próby kolorystyczne na obiekcie. Najskuteczniejszym sposobem na dobór kolorystyki elewacji jest moim zdaniem dobór odcienia na podstawie próbnych wymalowań. W tym celu wykonuje się wymalowania na elewacji wielkości ok. 1 m². Na podstawie projektu architektonicznego wybiera się zwykle 3-4 odcienie koloru wybranego w projekcie, zamawia się próbki u producenta farby (koszt jednej próbki to zwykle 20-30 zł).

Rzadko się zdarza, aby kolor, który wybraliśmy z wzornika kolorów odpowiadał temu, co widzimy na elewacji. Wynika to z praw optyki,  które sprawiają, że odbierana przez nasze oko barwa to wypadkowa rodzaju i odcienia farby, którą zaaplikowano na ścianie, faktury ściany i światła odbitego. Duże znaczenie będzie miało zatem, czy tynk na ścianie będzie gładki, czy fakturalny (np. baranek). Na tynku gładkim kolor będzie bardziej zbliżony do próbki z wzornika, natomiast faktura tynku sprawi, że odcień będzie zimniejszy i ciemniejszy, z powodu cieni nakładających się na kolor. Kolejnym elementem, który będzie wpływał na odbiór barwy będzie fakt, czy położyliśmy go na ścianę nasłonecznioną, czy zacienioną – ogromne znaczenie będą miały strony świata (na ścianie północnej kolor będzie zawsze wydawał się intensywniejszy niż na południowej) oraz zacienienie budynku przez roślinność, czy inne budynki. Dlatego polecam wykonanie próbnych wymalowań w kilku miejscach, na różnych ścianach budynków, aby zobaczyć, jak na danej ścianie kolor się zachowuje.

Proces doboru koloru na elewację zwykle zajmuje trochę czasu, zatem próbne wymalowania  wykonuję jeszcze na niewyremontowanym budynku. Powstaje z tego powodu jeszcze jedna trudność, która wiąże się z sytuacją zastaną na elewacji.  Jeśli wykonujemy próbne wymalowania na ścianie ze starymi pokryciami np. ścianie wykończonej tynkiem wapiennym zacieranym na gładko, a planujemy wymianę tynku na tynk fakturalny, musimy brac pod uwagę, że naniesiona przez nas próbka nie daje prawdziwego obrazu tego, jak kolor będzie ostatecznie wyglądał na całej ścianie po wymianie tynku. Istotna jest także obecna kolorystyka elewacji, na której wykonujemy próbne wymalowanie. Jeśli dajmy na to elewacja była w kolorze żółtym, to położona na takim tle próbka koloru będzie wyglądać zawsze inaczej niż próbka naniesiona na tło neutralne, szare. Wynika to z zależności, jakie zachodzą pomiędzy kolorami , które sprawiają, że pewne połączenia kolorystyczne nam się podobają lub nie. Dlatego oceniając kolor należy zawsze brać ten czynnik pod uwagę. Mówi się, że nie ma złych kolorów, są natomiast złe ich zestawienia i jest zapewne w tym prawda. Jeśli dawny kolor elewacji bardzo nam przeszkadza w podjęciu decyzji, polecam wykonanie większego wymalowania. Można także posłużyć się szarym kartonikiem z wyciętym prostokątnym okienkiem, który pozwoli nam ocenić kolor na neutralnym tle.

Z mojego doświadczenia wynika, że pierwsze wymalowania rzadko są trafione, pozwalają natomiast na modyfikację koloru. Patrząc na próbkę koloru stwierdzamy np., że jest nieźle, ale chcemy aby kolor był cieplejszy i mniej intensywny. Teraz wystarczy odnaleźć dany kolor na wzorniku i wybrać odcień jakiego poszukujemy, zwykle znajdują się one w sąsiedztwie koloru pierwotnego. Teraz wykonujemy kolejne próbne wymalowanie i oceniamy, czy znaleźliśmy już to, o co nam chodziło. Jeśli nie – powtarzamy proces do skutku.

Jaki kolor na elewację

No dobrze, ale skąd wiadomo, jakie kolory sprawdzają się na elewacji? Po latach szarzyzny PRL-owskiej zachłysnęliśmy się kolorem, czego skutkiem był wysyp intensywnych żółci, zieleni i fioletów straszących w naszej przestrzeni miejskiej. Obecnie tendencją jest stosowanie kolorów zdecydowanie neutralnych. Dominują zatem kremy i szarości, jako zdecydowanie bardziej bezpieczne. Instytucja plastyka miejskiego, którego zgodę należy uzyskać planując remont lub budowę pomaga dobrać kolor, który najlepiej wkomponuje się w przestrzeń miejską. Dokonując wyboru koloru należy brać pod uwagę w jakim otoczeniu znajduje się budynek, jaki kolor mają sąsiednie budynki i jakie tendencje kolorystyczne wykazuje cała pierzeja. W przypadku obiektów zabytkowych należy zacząć od wykonania badań stratygraficznych, które dostarczą nam informacji, jaka była pierwotna kolorystyka budynku (wymagać będzie tego Urząd Konserwatorski). Zwykle proponuje się powrót do pierwotnej kolorystyki, ale zdarza się, że badania nie dają jednoznacznych wyników (np. pierwotne tynki zostały zastąpione w przeszłości tynkami wtórnymi i nie ma danych do wyciągnięcia wniosków) lub otaczające budynki wymalowane są w już w jakiejś spójnej tendencji kolorystycznej i zasadnym wydaje się poszukanie nowego koloru lub odcienia. Dużo tutaj zależeć będzie od urzędników zatwierdzających projekt, których zadaniem jest spinanie wszystkich planowanych realizacji. Zdarza się, że konserwator zabytków lub plastyk miejski poprosi o pokazanie próbnych wymalowań na obiekcie przed ostatecznym zatwierdzeniem koloru. Sytuacja taka będzie miała miejsce szczególnie w historycznych rejonach miasta, na starówkach i w reprezentacyjnych starych dzielnicach miast objętych wpisem obszarowym do rejestru zabytków. Informację o tym, czy nasz budynek jest objęty takim wpisem możemy uzyskać na stronie Urzędu Konserwatorskiego.

Detal architektoniczny

Myśląc o kolorystyce budynku należy dopasować kolor pozostałych elementów kształtujących plastykę budynku. Najwięcej takich elementów występuje w budownictwie dawnym (w porównaniu do budownictwa współczesnego, które charakteryzuje się raczej minimalizmem formalnym). Przekrój takich elementów jest bogaty – od stolarki okiennej poprzez elementy konstrukcji ryglowej, daszków, wieżyczek, opasek okiennych, boniowania partii budynków, elementów kutych (kwietników, okratowania, ogrodzenia posesji) i wielu innych, jakie zaplanował architekt. Zdarza się, że niektóre z tych elementów zostały usunięte podczas poprzednich prac remontowych lub wskutek wandalizmu, dlatego warto pomyśleć o ich odtworzeniu na podstawie zachowanych materiałów źródłowych (starych fotografii, kwerendy historycznej, wywiadów z mieszkańcami). W przypadku zabytków badania stratygraficzne także tutaj pomogą w ustaleniu pierwotnej kolorystyki detalu architektonicznego.

Aby uzyskać dobry efekt końcowy ważne jest, aby starannie zaplanować kolorystykę takich elementów zgodnie z powiedzeniem „diabeł tkwi w szczegółach”, bo dopiero harmonijne połączenie kolorystyki tła elewacji i elementów uzupełniających zaowocuje pięknym budynkiem.

Stolarka okienna

Szczególnie ważna w kształtowaniu plastyki budynku jest stolarka okienna, drugi dominujący element po kolorze elewacji. Obecnie w Polsce zapomniano, że stolarka okienna może być innego koloru niż biała. W przypadku obiektów zabytkowych okna pierwotnie były bardzo kolorowe: od brązowych po ugrowe, zielone, błękitne i inne. Zdarzało się bardzo często w bardziej reprezentacyjnych założeniach architektonicznych, że okna były pomalowane na inny kolor od zewnątrz, na inny od wewnątrz, w zależności od wystroju danego pomieszczenia. Na szczęście coraz więcej jest realizacji, w których powraca się do okien kolorowych. Z punktu widzenia kształtowania plastyki elewacji przynosi to dobre efekty.

Podziały elewacji 

Bardzo często widuję realizacje, w których architekt zaplanował rozbicie bryły elewacji  budynku poprzez zróżnicowanie kolorystyczne – np. wykusze i ryzality są w innym kolorze niż reszta budynku. Takie działanie jest błędne w przypadku obiektów zabytkowych nie tylko z powodu faktu, że nieuzasadnione historycznie, ale także dlatego, że wypływa z niezrozumienia zasady budowania bryły w budownictwie historycznym. Bo po co dodatkowo wyodrębniać już wyodrębnioną bryłę – światłem i cieniem. Jeśli już tak bardzo chcemy ożywić taką elewację, to róbmy to detalem architektonicznym, nie szatkowaniem jej wtórnymi podziałami kolorystycznymi.

Historycznie zdarzało się natomiast, szczególnie w budownictwie XIX wiecznym, że inny kolor miały budynki w kondygnacji parteru, a inny na piętrach powyżej. W takich przypadkach jednak zawsze oddzielone były one od siebie przynajmniej gzymsem międzykondygnacyjnym.

Cokół

Kolor na cokół powinien być zdecydowanie ciemniejszy, ponieważ jest to partia budynku narażona najbardziej na zabrudzenia. W przypadku obiektów zabytkowych odradzałabym stosowania zapraw cienkowarstwowych typu tynki mozaikowe, które oparte są o spoiwo epoksydowe. Mówiąc krótko – wygląda to plastikowo i nieładnie się starzeje. W przypadku, gdy partia cokołowa jest bardzo zniszczona proponuję odtwarzanie jej w technice oryginału (najczęściej w oparciu o tradycyjne zaprawy mineralne cementowe i wapienne).  Jeśli cokół jest w dobrym stanie, to wystarczy  go oczyścić (np. piaskowaniem), czasem pomalować. Przy czym jeśli okładzina jest szlachetna (np.  okładzina kamienna, XIX wieczne lastryko, cokoły ceglane) zdecydowanie odradza się ich przemalowywanie, chyba, że ich odczyszczenie i przywrócenie ich pierwotnej urody jest niemożliwe ze względu na występujące zniszczenia.

Polecam ciekawe artykuły dotyczący tego problemu:

http://www.pif.zut.edu.pl/pif-12_pdf/B-02%20Bartos.pdf

http://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i4/i5/i1/i7/r4517/KurekJ_CokolWazny.pdf

Temat doboru kolorystyki budynku jest zawsze trudny, dlatego, że interesuje wszystkich – w przypadku budownictwa wielorodzinnego oznacza to nieustające konsultacje z mieszkańcami, a nierzadko grymaszenie – bo z kolorem jest tak, że jednym się będzie podobać, a innym nie. W przypadku powrotu do kolorystyki historycznej nie ma to większego znaczenia, ale w innych przypadkach bywa trudniej. W pracy projektanta ważna wydaje się umiejętność „sprzedania” swojej wizji efektu końcowego inwestorowi. Na koniec przyjemnie jest jak powstaje coś pięknego, a zlecający czuje, że współuczestniczył w tym procesie.

Write the message

Your email address will not be published.